Portimao / Albufeira




Stanelismy na kotwicy, w niewielkiej zatoczce. Na brzegu stozkowa sylwetka miasteczka i kosciol, z ktorego wiezy slychac pieknie wygrywane kuranty...Rano, po sniadaniu poplynelismy wzdluz rzeki (Rio Arade) i przycumowalismy przy miejskiej przystani. W kapitanacie zywego ducha-niedziela...Aby wydostac sie na miasto, podzielilismy sie na grupy - kazdemu przyslugiwala ok 2h wycieczka...Miasteczko leniwe (bo niedziela), wiekszosc sklepow pozamykana (bo niedziela)...Nieco nas Portimao rozczarowao:)
Noc na kotwicy w poblizu falochronu. Po sniadaniu ruszamy dalej. Prawie caly dzien leniwej, niespiesznej zeglugi. Zazywamy kapieli slonecznej i podziwiamy skaliste wybrzeze Algarve.
Na noc zatrzymujemy sie w Albufeirze - kameralna, nowoczesna marina, ukryta w glebi ladu, polaczona z oceanem dlugim kanalem...Dookola mariny wesole, optymistyczne budynki.
Albufeira jest turystycznym kurortem, z malowniczymi plazami...Chociaz po sezonie, zycie w miasteczku tetni. Oczywiscie turystyka szczegolnie serdecznie nastawiona jest na Anglikow. Mimo, ze nimi nie jestesmy, jakos dajemy rade:)
Jutro ruszamy ku kolejnej przystani...

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home