Karoll i Iwo w podróży

Nasze zdjęcia ze wspólnych podróży... ----------------------------------------- Our travel photos...

sobota, listopad 11, 2006

Dzień wyjazdu


Po eksmitowaniu Myszki do bydgoskiej Babci wróciliśmy do pustej chałupy. Ostatnie przygotowania. W ostatniej chwili zakup mapy Lizbony - bo a nuż się przyda...No i pakowanie plecaków. W końcu udało się wszystko upchnąć. Teraz tylko droga na lotnisko...Niestety, lecimy przez Zurych, gdzie będziemy czekać na połączenie do Lizbony. Trochę przydługo, ale za to zwiedzimy lotnisko.
Około 21.00 będziemy już w Portugalii...
Natomiast jutro mamy wielką nadzieję na zaokrętowanie. Ciągle brak kontaktu z Andrzejem, który zapewne w drodze...ponoć popsuł się GPS...Może nie będzie obsuwy i zaczniemy nasz rejs zgodnie z planem.

PS. Wielkie podziękowania dla Asi za plecak:)